W środę 9 września odbędą się kolejne rozmowy o przyszłości Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Tyle uzyskali związkowcy, którzy protestowali w Warszawie przeciwko planowanym zwolnieniom 1/3 pracowników zakładu.
Demonstracja odbyła się przy dźwiękach trąbek i okrzyków: "Nie chcemy zasilać rzeszy bezrobotnych", "Żądamy dialogu o przyszłość stoczni", "Oszuści, złodzieje". Sami stoczniowcy są pesymistami. Boją się, że zlikwidowana zostanie kolejna polska stocznia. Ale Mirosław Kamiński, ich szef z gdyńskiej stoczni ma nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
Związkowcy złożyli na ręce szefa MON Bogdana Klicha oraz wiceministra skarbu petycję do premiera Donalda Tuska. "Wobec drastycznego zagrożenia dla dalszego funkcjonowania Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni i groźby zwolnień ponad 30 proc. pracowników, NSZZ Solidarność i NSZZ Pracowników Wojska, zmuszone są zaprotestować względem takiego stanu rzeczy" - napisali w oświadczeniu.
Dostali zapewnienie, że MON zrobi wszystko by im pomóc. Zostały podpisane umowy na remont 10 okrętów. Dodatkowo resort pisze listy polecające stocznię Marynarki Wojennej, jako wykonawcę usług w zakresie remontu i budowy okrętów do swoich odpowiedników w różnych krajach. "Otrzymaliśmy dwie odpowiedzi - francuską i holenderską. Te propozycje zostały przedstawione stoczni" - wyjaśnił rzecznik resortu Robert Rochowicz.
W środę 9 września odbędą się kolejne rozmowy o przyszłości Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni. Tyle uzyskali związkowcy, którzy protestowali w Warszawie przeciwko planowanym zwolnieniom 1/3 pracowników zakładu.
Demonstracja odbyła się przy dźwiękach trąbek i okrzyków: "Nie chcemy zasilać rzeszy bezrobotnych", "Żądamy dialogu o przyszłość stoczni", "Oszuści, złodzieje". Sami stoczniowcy są pesymistami. Boją się, że zlikwidowana zostanie kolejna polska stocznia. Ale Mirosław Kamiński, ich szef z gdyńskiej stoczni ma nadzieję, że tak się jednak nie stanie.
Związkowcy złożyli na ręce szefa MON Bogdana Klicha oraz wiceministra skarbu petycję do premiera Donalda Tuska. "Wobec drastycznego zagrożenia dla dalszego funkcjonowania Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni i groźby zwolnień ponad 30 proc. pracowników, NSZZ Solidarność i NSZZ Pracowników Wojska, zmuszone są zaprotestować względem takiego stanu rzeczy" - napisali w oświadczeniu.
Dostali zapewnienie, że MON zrobi wszystko by im pomóc. Zostały podpisane umowy na remont 10 okrętów. Dodatkowo resort pisze listy polecające stocznię Marynarki Wojennej, jako wykonawcę usług w zakresie remontu i budowy okrętów do swoich odpowiedników w różnych krajach. "Otrzymaliśmy dwie odpowiedzi - francuską i holenderską. Te propozycje zostały przedstawione stoczni" - wyjaśnił rzecznik resortu Robert Rochowicz.

